Kalifornia

 Dziennik
 Kulinaria
 Mapa
 

 Galeria

 Zdjęcia stare i nowe
 

 Krótkie wypady

 Węgry
 Bruksela
 Mediolan
 Macedonia
 Irlandia
 Kraj Basków
 Słowenia
 

 Turcja/Iran

 Dziennik
 Kulinaria
 O Iranie
 Mapa
 

 Wietnam/Malezja

 Dziennik
 Kulinaria
 Mapa
 Nasze plany
 

 Kanada

 Dziennik z BC
 British Columbia
 Mapa
 Plany
 :: Nomeansno ::
 

 Nowa Zelandia

 Dziennik z NZ
 Kulinaria
 Mapa
 Zwierzęta
 Dobre rady Homika
 Co zobaczymy?
 NZ - almanach
 

 Azja Płd.-Wsch.

 Dziennik z Azji
 Kulinaria
 Dobre rady Homika
 Mapa
 

 Linki

 Ciekawe strony
 

 Szukaj w newsach

 






4 koncerty i nowa plyta! 7.7.2006 4:26 GMT+1
A wiec jednak ustalenie daty wydania nowej plyty Nomeansno na 22 sierpnia bylo sciema! Przynajmniej czesciowo... bo plyty nie ma jeszcze w sklepach, ale mozna bylo ja kupic na koncertach w Tofino, Lund i na Denman Island, a takze zostac nia trafionym ze sceny w trakcie koncertu w Vancouver!
Mam wiec w plecaku swiezutki egzemplarz "All roads lead to Ausfahrt", nawet dwa, bo drugi dla kolegi, chyba nie bedzie chcial czekac do 22 sierpnia? Tytul podobnoz nawiazuje do oznakowania autostrad w Niemczech, gdzie zblizajac sie do - powiedzmy - Hanoweru widzimy kolejno tablice "Hannover 10 km", "Hannover 4 km", "Ausfahrt"...



Wszystkie te cztery koncerty, ktore widzialem byly bardzo dobre - choc wszystkie rozne, grane w roznych miejscach i dla roznej publicznosci.
VANCOUVER - koncert w ramach... festiwalu jazzowego. Nic dziwnego, ze pewna czesc publicznosc przyciagnieta zapewne nazwa festiwalu wyszla po kilku minutach. Sala nie pekala w szwach, a i naglosnienie nie bylo najlepsze.
TOFINO - czyli koncert na koncu 200-kilometrowej drogi z Vancouver (dalej jest juz tylko ocean) w "Legion" - czyli czyms w stylu klubu dla weteranow wojennych, niezly klimat:) Miejsce moze na 200 osob, duzo mlodych ludzi lokalnych. Aha, podczas supportu z lekka przysnalem (nic dziwnego, 4 godziny snu przez poprzednie 50 godzin), co o malo co nie skonczylo sie awantura w barze:)
LUND - najlepszy koncert, najlepsza publicznosc. Lund lezy na "stalym ladzie". Na mojej skromnej mapce obok miejscowosci tej nie ma, ale jest za to Powell River - do Lund jest jeszcze ze 30 km na polnoc. Pelno podstarzalych hippisow, cale rodziny tancza, na widowni ponad 70-letnia mama basisty i perkusisty kiwajaca z uznaniem glowa (jeszcze bardziej kiwala, gdy ktos jej powiedzial, ze jakis glupek przyjechal ogladac jej synow az z Polski:)). No i oczywiscie koncert za darmo w ramach obchodow "Canada Day", czyli tutejszego swieta niepodleglosci, na pobliskim terenie piknikowym. 15-minutowy cover Milesa Davis'a na bis. Czad!!!



DENMAN ISLAND - po Lundzie juz nic nie rzuca na kolana. Przyzwoity koncert, dla odmiany w "Community Hall", czyli takiej swietlico-biblioteko-auli.

Dodam jeszcze, ze supportem dla Nomeansno byl swietny wloski zespol Zu (perkusja + bas + saksofon), ktory juz kiedys widzialem w... Katanii jako support Nomeansno (nawet mnie pamietali:)) Oto oni:



Poniewaz komunikacja pomiedzy tymi wszystkim dosc odleglymi jednak miejscami byla dosc utrudniona to zespol wraz support-bandem personelem technicznym i kilkoma zatwardzialymi fanami regularnie spotykali sie na promach w te i z powrotem:)

I to tyle. Na jesieni trasa po Europie!


Nomeansno 16.6.2006 23:35 GMT+1
Zdjęcie, jak łatwo się domyśleć, przedstawia członków zespołu Nomeansno - czasami spotyka się również pisownię No Means No lub NoMeansNo, co jednak w niczym nie zmienia wymowy:)



Dwaj bracia Rob i John Wright (perkusista i basista) zaczęli wspólną grę jeszcze pod koniec lat 70-tych. W roku 1982 wydali pierwsza płytę "Mama", później dołączył do nich gitarzysta Andy Kerr, z którym powstały cztery płyty (w tym uważana za najlepszą "Wrong" - 1989). Wtedy też Nomeansno zapoczątkowało tradycję częstych wizyt w Europie, gdzie z pewnością zdobyli znacznie większą rozpoznawalność niż na przykład w Stanach Zjednoczonych.
Na początku lat 90-tych Andy Kerr opuścił Nomeansno, a zastąpił go Tom Holliston - pomijając incydentalne występy w czteroosobowym składzie z drugim perkusistą ten skład funkcjonuje do dziś wciąż nagrywając nowe płyty i koncertując.



Pierwszy raz usłyszałem ich nagrania w 1991 roku i od tego czasu Nomeansno to moj ulubiony zespół. Kilkukrotnie odwiedział Polskę - pierwsze koncerty przegapiłem (1990 i 1994), później starałem się już być na bieżąco: * 29.06.96 Kraków * 10.11.98 Kraków * 10.05.01 Wrocław * 22.03.04 Catania * 9.04.04 Frankfurt * 23.06.04 Kraków * 24.06.04 Poznań * 3.07.05 Wiedeń.

Dla osób ciekawych świata zamieszczam kilka mp3. Dodam, że nie naruszają one w żaden sposób praw autorskich, gdyż pochodzą z koncertów. Nomeansno nie ma nic przeciwko darmowemu rozpowszechnianiu tego typu nagrań.

Nomeansno - Dark Ages (mp3, 9.4MB)
Nomeansno - Manic Depression (mp3, 6.0MB)
Nomeansno - The Day Everything Became Nothing (mp3, 7.7MB)
Nomeansno - Victory (mp3, 14.2MB)



Więcej informacji można znaleźć na:
http://www.no-means-no.de(strona nieoficjalna)
http://www.nomeanswhatever.com (na wpół oficjalne forum internetowe)
http://en.wikipedia.org/wiki/Nomeansno (całkiem wyczerpujący wpis w wikipedii)


Content Management Powered by CuteNews

© hominski.net 2005-2010
wejść od 29.01.05